Zaborcy w połowie XIX w. zamierzali utworzyć w Woli Gułowskiej monaster prawosławny. Po kasacji O. Karmelitów, w litopadzie 1864 r., kapucyn O. Beniamin Szymański postarał się o patronat nad cudownym obrazem i kościołem. Dzięki temu 11 kwietnia 1869 r. założono w Woli Gułowskiej parafię, która obejmowała kilka okolicznych miejscowości. Pierwszym proboszczem został ks. Roman Branik, a zastępował go karmelta O. Cierpisz. Następnie w latach 1875 – 86 proboszczem był były przeor karmelitów O. ks. Franciszek Parafiński, zmarł nagle w Boże Narodzenie w korytarzu klasztornym. Wiele inwestycji w kościele (posadzka, organy) wykonano staraniem ks. Pawła Dziamarskiego 1887 – 1898 r., później wywieziony przez władze w głąb Rosji.

Ostatnim proboszczem diecezjalnym w Woli Gułowskiej był w latach 1923 – 24 ks. Leon Kalinowski, spokrewniony z O. Rafałem Kalinowskim Karmelitą Bosym.. W swoim raporcie dla biskupa Henryka Przeździeckiego ks. Leon jasno podkreślił, że sprawiedliwą i z punktu widzenia społecznego jest koryzstnie, aby ta parafia z powrotem wróciła do zakonu Karmelitów. Za przyzwoleniem biskupa ówczesny prowincjał O. Teodor Bajorek pojechał do Woli Gułowskiej, odprawił tutaj inauguracyjną mszę św. i omówił z proboszczem problem powrotu kościoła do zakonu. Zgodę otrzymano w Rzymie. Biskup siedlecki w styczniu 1924 r. wystosował pismo, w którym czytamz m.in., że kościół : „..dotychczas w dobrym stanie zachowany, wraz z wszystkimi zabudowaniami gospodarczymi do niego należącymi, z całym inwentarzem, Czcigodnemu Zakonowi Braci N, Marii P. z Góry Karmelu w ręce Najprzewielebniejszego O. Teodora Bajorka, Prowincjała wspomnianego Zakonu i Przewielebnego O. Rajmunda Golonki Przeora..” oddany został. Uroczysta inauguracja miała miejsce 27 kwietnia 1924 r.

 

WOLA KARMELITAŃSKA

OO. Karmelici są tutaj od momentu fundacji w XVII w. po dzisiejsze czsy, z przerwą 60 lat (1864 – 1924).

Pierwszym przeorem reaktywowanego konwentu został O. Rajmund Golonka, pełniący swą posługę do 1930 r. Był zakonnikiem energicznym, pomysłowym. Skończył teologię z wyróżnioeniem. Służył także jako kapelan wojskowy, na wielu odcinkach frontu. Wcześniej pracował w klasztorze w Rozdole. W Woli Gułowskiej zajął się zaadoptowaniem budynków na cele klasztorne. Przeprowadził gruntowny remont kościoła. Następną jego funkcją był przeorat we Lwowie. Po nim do Woli Gułowskiej pojechał z Krakowa O. Gabriel Wielgus i przez następne trzy lata był tam przeorem, lecz w końcu sekularyzował się, zostawszy wikarym w diecezji pińskiej. Parafianie zaś z Woli oświadczyli biskupowi „..że życzą sobie mieć kapłana dużego wzrostu i o silnym głosie”.

Ojcowie w 1930 r. zadecydowali, że nowym przeorem zostanie O. Apolinary Roman, znany z zapału inwestycyjnego w Rozdole :”..swoim sprytem nie dopuścił do stopienia dzwonów zarekwirowanych przez wojsko, lecz te dzwony zabrane jeździły przez rok po kraju, następnie umieszczone zostały w Muzeum w Krakowie, wyszukał je, odebrał i jeszcze dokupił trzy inne dzwony”. Znany również z tego,iż rozbudzał skutecznie pobożność. Również dobry owoc przynosiła jego praca na ambonie, w konfesjonale czy szkole. Kiedy generał zakonu O. Eljasz Magennis proponował mu objęcie prowincji w Polsce, zrezygnował z godności. Wolał pojechać do Woli Gułowskiej i tu robić porządki. Zaczął remont kościoła i klasztoru. Dokupił 9 ha lasu i trochę ziemi dla zapewnienia utrzymania zakonników . O. Apolinaremu zawdzięcza miejscowość założenie poczty w r. 1934 i rok później telefonizację. Przeorem był do 1942 r., zmarł zaraziwszy się w czasie epidemii od chorych na tyfus. Pozostawił po sobie pamięć człowieka o bystrym umyśle, pracującego dla Boga i ludzi.

W dalszych trudnych latach okupacji 1942 – 46 obowiązki przeora pełnili O. Cyryl Szysler. Po nim przybył O. Spirydion Pityński, który według kroniki : „Kościół zastał w stanie godnym pożałowania – bez okien, brudny z podziurawionymi mocno dachami – wszędzie dawało się zauważyć rażące braki i niedbalstwo. Daleko gorzej przedstawiał się klasztor – istna ruina – podobna racej do starej zniszczonej karczmy aniżeli do klasztoru, czy też plebanii”. W listopadzie 1946 r. rozpoczęto remont. Prace przybrały na intensywności za przeora O. Alberta Urbańskiego. Zabiegom O. Leonarda Śliwy i O. Tadeusza Stuleblaka zawdzięcza kościół swój obecny wygląd.